NIS-2 może być jedną z najważniejszych zmian dla rynku hostingowego od lat…
Nie chodzi już tylko o duże firmy technologiczne. Nowe obowiązki obejmą wszystkich, w tym także mniejszych dostawców, którzy oferują klientom pocztę elektroniczną, DNS, rejestrację domen, hosting, chmurę albo usługi powiązane.
NIS-2 to nie jest projekt dla samego działu IT
Dla małych firm hostingowych wniosek jest prosty: NIS-2 oznacza duże wydatki, specjalistyczne kompetencje, czas i stały nadzór właściciela. To nie jest jednorazowe napisanie procedury ani zakup kolejnego narzędzia bezpieczeństwa. To wejście w model działania, który organizacyjnie przypomina wdrożenie systemu zarządzania bezpieczeństwem informacji, takiego jak ISO/IEC 27001.
Trzeba przygotować dokumentację, opisać ryzyka, wdrożyć procedury, przeszkolić ludzi, uporządkować obsługę incydentów, nadzorować dostawców, prowadzić działania kontrolne i być gotowym do wykazania zgodności.
Koszt, którego małe firmy nie unikną
Koszt przygotowania dokumentacji, wdrożenia i szkoleń może wynieść 250 tys. zł. Do tego dochodzi coroczny koszt utrzymania zgodności, aktualizacji dokumentacji, szkoleń i audytów…